4 zdrowe nawyki łatwe do wprowadzenia

with 43 komentarze

Oto lista przedstawiająca 4 zdrowe nawyki, które poprzez to, że są łatwe do wprowadzenia, mogą poprawić nasze poczucie odpowiedzialności za własne życie i zdrowie, a co najważniejsze w znaczący sposób na to zdrowie wpłynąć.

Czasem wystarczy naprawdę odrobina naszego wysiłku, podjęcie jednej decyzji, kilka minut dla siebie i można zdziałać dużo dobrego. Najważniejsza w tym działaniu jest systematyczność. Codzienne  małe kroki, które zaprowadzą nas do zdrowia 🙂

1.Picie wody z cytryną rano.

Wiem, że powinno się pić 1,5 – 2l wody dziennie i gratuluję osobom, którym się to udaje. Są nawet specjalne aplikacje na telefon pomagające wytrwać w takim postanowieniu. Jeśli póki co przeraża Cię konieczność wypicia takiej ilości wody, na początek proponuję zacząć od szklanki wody z cytryną, którą wypijamy zaraz po wstaniu z łóżka.

cytryna; zdrowe nawyki; zdrowych nawyków

Korzyści z rozpoczynania każdego dnia właśnie od szklanki wody z cytryną jest naprawdę dużo. Najważniejsze z nich to odkwaszanie organizmu, zwiększanie odporności, pobudzenie trawienia, nawodnienie i dodanie nam energii 🙂

2. Ssanie oleju kokosowego.

Agnieszka Maciąg we wpisie Totalna detoksykacja wyczerpująco opisuje korzyści z tak prostej czynności jaką jest ssanie oleju. Agnieszka proponuje olej kokosowy, sezamowy i słonecznikowy, ja zaczęłam od kokosowego.

Wystarczy codziennie rano (ja to robię już po wypiciu wody z cytryną) wziąć łyżkę oleju i płukać nią jamę ustną przez 10-15 minut tak, aby olej dostał się we wszystkie zakamarki naszych ust 🙂 Następnie trzeba wszystko wypluć. W ten sposób usuwamy z organizmu wszelkie nagromadzone toksyny, zanieczyszczenia i bakterie, których jama ustna jest istnym siedliskiem.

3. Suplementacja.

Żyjemy w bardzo zanieczyszczonym świecie, chemia i pierwiastki ciężkie atakują nasz organizm z każdej strony – powietrze, woda, żywność. Najlepsze suplementy, które neutralizują wpływ tych zanieczyszczeń na organizm to chlorella i spirulina. Obie te algi to niesamowite źródło wielu substancji aktywnych biologicznie, które odżywiają nasz organizm i dostarczają mu niezbędnych składników odżywczych, a także oczyszczają z toksyn. Bardzo polecam włączenie tych superfoods do swojej diety.

Również strefa, w jakiej mieszkamy sprawia, że jesteśmy pozbawieni niektórych i elementów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ja zrobiłam sobie ostatnio badania na poziom witaminy D. Optymalny poziom to 30-50 ng/ml, u mnie wynosił 6,5 (!). Czym prędzej zakupiłam więc witaminę D3 (w połączeniu z K2) i teraz codziennie biorę odpowiednią dawkę.

Niedobór witaminy D3 może być przyczyną wielu ciężkich schorzeń i chorób, w tym nawet nowotworowych.

Dlatego ważne jest dostarczanie tej witaminy w okresach jesienno – zimowych, a jeśli nie mamy możliwości korzystania ze słońca w wystarczających ilościach to również wiosną.

4. 14 godzinny post.

Ja po prostu ustanowiłam sobie granicę wieczorem, a jest to godzina 18, po tym czasie nie jem już nic aż do rana.

Wiem, że to może być trudne do wprowadzenia, jeśli jesteście przyzwyczajeni do podjadania wieczorem. Ale z drugiej strony trzeba sobie uświadomić, jakie korzyści dla naszego zdrowia może przynieść takie wyrzeczenie. Organizm podczas snu nie traci energii na trawienie późno zjedzonego posiłku, natomiast może w tym czasie się regenerować i zbierać siły na budowanie odporności.

 

Myślę, że nadejście wiosny jest dobrym momentem, aby wprowadzić któryś z tych nawyków do swojej codzienności. Wystarczy jedynie nasza dobra wola i systematyczność, aby tak niewielkim kosztem osiągnąć duże efekty.

Czy dacie szansę któremuś z tych 4 zdrowych nawyków i sobie? 🙂

Follow Agnieszka:

Latest posts from
  • Dorota Para

    1,2 punkt ok, 3 jako dodatek do zbilansowanego jedzenia ok , ale 4 sie nie zgodzę, nie jedmy 2-3 h przed snem i to kompletnie wystarczy aby nasz organizm odpoczal, osoba ktora chodzi spac o 24 nie ma jesc przez 6 h przed spanie? a co z osobami trenujacymi? ostatni posilek o godzinie 18:00 to jest najwiekszy mit o jakim słyszałam. Pozdrawiam:)

    • Dorotka, ale ja nie piszę, żeby ostatni posiłek był o 18. U mnie tak jest, bo powinnam chodzić spać o 22:00 (wstaję trochę po 4 🙁 ) i dla mnie to jest OK, po 18:00 zielona herbata albo inne napoje, ale już nic do jedzenia 🙂
      Nie chodzi o konkretną godzinę, chodzi o te kilkanaście godzin bez posiłków 🙂

  • Marzena Janik

    Dla mnie najłatwiejszym nawykiem byłoby wypicie szklanki wody, ale 14 – godzinna przerwa w jedzeniu już chyba by nie przeszła. Chociaż z drugiej strony, jestem uparta, więc gdybym postanowiła sobie coś takiego, to pewnie wyglądałoby to inaczej. 🙂

    Pozdrawiam

    • No to spróbujmy może najpierw tylko z samą wodą 🙂

  • Fantastyczne nawyki. Pierwsze trzy to również moje. I moje ulubione cytrynki – spójrz na mój fanpage 🙂 Co do punktu 4 to uważam, że jedzenie 2-3 godziny przed położeniem się do łóżka jest lepszym rozwiązaniem (niż trzymanie się konkretnej godziny), gdyż nasz organizm nie może mieć zbyt długiej przerwy w dostawie energii. Ja chodzę późno spać, więc ostatni posiłek o godzinie 18 w ogóle nie wchodzi w rachubę.

    • Cytrynki 🙂
      A z postem ta 18:00 sprawdza się w moim przypadku, bo ja, żeby wstać po 4:00 chodzę spać ok. 22:00 🙂

      • Tak, to trochę zmienia postać rzeczy. I najważniejsze jest to, żeby znaleźć dla siebie najbardziej skuteczni i odpowiedni dla zdrowia styl życia, w tym odżywiania.

  • Magda

    Super nawyki. Ja codziennie rano piję wodę z cytryną. To taki już mój codzienny rytuał. Muszę jeszcze wypróbować zasadę nr 4, bo wieczorem często zdarza mi się podjadać niestety.
    Pozdrawiam

    • Komentarze a’propos niejedzenia wieczorem zasiały niepokój w mojej głowie i już nie wiem czy to jest dobre czy złe.
      Logika podpowiada mi, że taki 14-godzinny post może zdziałać dużo dobrego, ale co ja tam wiem 😉

  • Adrianna

    Piłam kiedyś wodę z cytryną z rana i rzeczywiście miało to na mój organizm pozytywny wpływ 🙂 Warto do tego wrócić. Z kolei 14 godzin bez jedzenia w moim wypadku chyba się nie sprawdzi – wystarczy kilka godzin bez jedzenia, a mój żołądek już zachowuje się jak jakaś warcząca bestia! ;D

    • Trzymam kciuki za powrót do nawyku picia wody codziennie rano 🙂

  • Zdecydowanie korzystam z nr. 1 dodaję jeszcze imbir i szczyptę cynamonu.
    Jeśli chodzi o mityczne ograniczanie się do godziny 18.00 , nie stosuję tego gdyż sprzyja to powstawaniu efektu jojo kiedy się odchudzamy.
    Ja stosuję zasadę ostatni posiłek (lekkostrawny) 1-2h przed snem. Pozdrawiam 🙂

    • O, imbir i cynamon 🙂 Lubię 🙂

  • Woda z cytryną? Uwielbiam, kiedyś piłem litrami 😉

  • Woda z cytryną rano, praktykuję. Oprócz tego łykam tran z wit D. Reszty nie praktykuję, ale chętnie poczytam sobie jeszcze o tej suplementacji.

  • Cześć Agnieszka 🙂 Ty wiesz, że ja się zabrałam już chwile temu za nawyk związany z wodą i idzie mi bardzo dobrze. jeszcze dwa tygodnie i pewnie będę mogła oswoić kolejny nawyk. Nie wiem natomiast czy jest w ogóle możliwe dla mnie zupełny brak jedzenia po 18. Przecież ja dopiero wtedy mam czas, żeby zjeść! 😛 Buziaki!!!

    • A bo źle napisałam o tej 18-tej. To zależy od tego, o której idziemy spać. U mnie 18 to koniec jedzenia, ale ok. 22 grzecznie idę spać.
      Mam nadzieję, że woda to dla Ciebie już bułka z masłem 😉 Trzymam kciuki w każdym razie 🙂

  • o ssaniu oleju kokosowego nie slyszałam… może spróbuję 🙂

    • Polecam, to chwila, a może zdziałać cuda 🙂

  • Ciągle zbieram się do tej wody z cytryna i po 2 dniach zapominam 🙂
    14 godzinny post bardzo mnie kusi. 🙂
    Niestety ssanie oleju nie bardzo 🙂

    • A dlaczego olej nie? Ssanie to głupia nazwa, ale tak się już przyjęło nazywać tę czynność. A właściwości oleju kokosowego są naprawdę nieocenione. Może jednak…? 🙂

  • Ja od miesiąca staram się pić 6-7 szklanek wody dziennie:) i nawet nieźle mi idzie. Woda z cytryną mi nie podchodzi niestety:(

    • To dobrze, że pijesz tyle wody. A może odrobiną miodu podkręcić smak, jeśli z samą cytryną nie dajesz rady? 🙂

      • Myślę, że zostane przy samej wodzie bez podkręcania:), dla witaminy C może jakieś kiwi.

        • Kiwi też dobre, ale już niedługo będzie wysyp naszych owoców i warzyw. To sobie użyjemy 🙂

  • Najśmieszniejsze jest to, że każdego, kto chce mnie słuchać, namawiam do ssania oleju, a sama robię to ostatnio od sasa do lasa 🙂 (całe szczęście, że słuchają mnie mimo mojej małej hipokryzji!)

  • Far Minka

    Ojej, faktycznie strasznie niski poziom wit.D. Mam nadzieję, że suplementacja pomogła. Ja poczułam wyraźną różnicę odkąd zaczęłam ją brać. Jakby ktoś był ciekawy wit. D to zapraszam do mnie: http://aptekamalegoczlowieka.blogspot.com/2015/11/witamina-zdrowia-czyli-o-witaminie-d.html

    • Ja też mam nadzieję, że suplementacja robi swoje. Zmian w samopoczuciu nie zauważyłam…
      A u Ciebie co się zmieniło?

      • Far Minka

        Nie czuję się tak przemęczona i mam jakoś więcej energii do życia 😉 To chyba nie efekt placebo, bo ostatnio zapomniałam o łykaniu kapsułek i znowu czuję spadek formy, a w dodatku dopadła mnie infekcja. Mam za swoje 😉 😀

        • A jesteś pewna, że to właśnie witamina D działa? Nie bierzesz nic innego?
          Ja jakoś tak nie umiem obserwować samej siebie i wyciągać wniosków z moich „kuracji”.
          A robię to wszystko, bo WIEM, że to jest zdrowe i dobre dla mojego organizmu 🙂

          • Far Minka

            Nie biorę nic innego. Rzadko sięgam po jakiekolwiek leki. Jak to mówią: szewc w dziurawych butach chodzi 😉 😀 No i na zbyt wiele kuracji nie mam czasu, trybu życia nie zmieniałam i wciąż jestem permanentnie niewyspana z racji posiadania małego, nie przesypiającego nocy dziecka 😉
            Pracuję na cały etat, nie śpię i po nocach jeszcze bloga piszę, więc jeśli mam siłę rano wyjść do pracy nie mając oczu na zapałki, to uznałam, że jednak wit.D działa 🙂

          • No to oby tak dalej 🙂 To znaczy jeśli będziesz się pilnować i systematycznie brać 🙂 Dbaj o siebie 🙂

  • Aga- nakopać Ci!! Tak nie można z tym niejedzeniem po 18stej!! Serio! To stary mit i wyrządza więcej szkody niz pożytku! Tzn.zalezy od aktywności fizycznej, ale jeśli ie idziesz spać o 20stej to NIE jest to zdrowe z tego co się zdążyłam siedząc w branży health&fitness.
    Wodę z cytryną pijam od lat ale nie ssałam jeszcze oleju kokosowego 😉

    • To ja już nie wiem jak to ma być z tym postem. Do mnie jakoś przemawia te 14 godzin niejedzenia…
      A Ty o której jesz ostatni posiłek? O której idziesz spać? I o której jesz śniadanie?

      • Ja nie mam stałych pór- wszystko zależy jak pracuje ale jak kończe o 22 pracę to jem- nie wolno na pustaka iść spać! Tak po 2-3 h idę spać . A śniadanie jak wstanę :). Serio to z jedzeniem do 18 to MIT i niezbyt zdrowy. 3 h przed spaniem ostatni lekki posiłek i już 🙂

        • Czyli u mnie to kwestia przesunięcia o 1 godzinę… Z 18 na 19… A Ty chciałaś używać wobec mnie przemocy…

  • Odkąd staram się punkt 1 i 4 regularnie stosować to muszę przyznać, że czuję się lepiej 😉 Serio.

    • I właśnie o to chodzi 🙂 Super!

  • Tak, to prawda, że łatwo zapomnieć. Są nawet aplikacje na telefon, które o tym przypominają 🙂